wtorek, 11 października 2011

Czy marzenia mogą się spełnić??

Rok temu nie umiałabym odpowiedzieć na to pytanie. Dzisiaj wiem, że nie można nigdy, przenigdy w to wątpić. Wiem już też, że nic nie przychodzi samo tylko dlatego, że chcemy. Tak więc mając nadzieję i przebłyski na kolejne szczęście muszę się przygotować, muszę się o nie postarać.
Potrzebuje zrobić dwie rzeczy. Jedną łatwiejszą, drugą trochę mniej.
Czynność 1 (łatwiejsza) - trzeba schudnąć, poprawić wygląd sylwetki. Dziwicie się stwierdzeniu łatwiejsza? Już raz to zrobiłam. Teraz trochę się zaniedbałam, więc muszę znów wsiąść się w garść i do roboty. Już zaczęłam. Basen, zapisałam się na zajęcia aerobiku i biorąc pod uwagę, że mam dzisiaj czas po południu to należałoby gdzieś poćwiczyć... Byle tylko ruszyć z tapczana swój szacowny....
Czynność 2 - potrzebuję zaoszczędzić trochę finansów. I kiedy przychodzą różne dziwne wydatki, konieczne są zakupy spodni, sweterków, kosmetyków, rodzinne imprezy związane z wydatkami...
I nie zapominajmy oczywiście, że zajęcia na basenie aerobiku czy basenie też kosztują. Zaczynam się zastanawiać czy nie łatwiej byłoby wygrać w RMF FM, lub Lotka. Jak tylko zamierzam odłożyć jaką kwotę pojawiają się niepodziewane wydatki lub spływają rachunki (jak ten za telefon brrry - koniec z dzwonieniem)...

Tak więc dwa cele na najbliższy okres: ruszyć się i potrenować (krócej schudnąć) i ograniczyć wydatki w celu zaoszczędzenia pieniędzy.... Ciekawe co z tego wyjdzie i co najważniejsze jak to wpłynie na realizację moich marzeń ;-)

0 komentarze:

Prześlij komentarz