niedziela, 23 października 2011

Dzieci potrafią zaskoczyć...

Odwiedziła mnie moja przyjaciółka - można by powiedzieć nareszcie... Przyszła ze swoimi maluchami tj. córuchna lat 5 i synek lat 3. Córuchna to śliczna mała blondyneczka, otwarta do ludzi, taka mała słodka przylepa. Mała słodka przylepa, która sama o sobie mówi, że jest smokiem - Szczerbatkiem (taki delikatny wpływ bajek) zaskoczyła nas swoim pytaniem:
"A gdzie jest wujek od cioci?"
Wpadam czasem (jakieś raz na pół roku) do mojej koleżanki Amber i jej czeladki, zawsze sama, ale przecież wszystkie ciocie mają wujków, więc gdzie jest wujek od tej cioci?
Amber wyjaśniła, że wujek pojechał na mecz kibicować swojej ulubionej drużynie piłkarskiej. Ok. Dziecko przyjęło do wiadomości. Wypiłyśmy herbatę, pogadałyśmy, dzieci roznosiły pół mieszkania moich rodziców... Czas zbierać się do domu.
Przy wyjściowych drzwiach wisi taki ozdobny wieszak na klucze (jedni mają domki, inni drewniany klucz z haczykami - wszystko po to żeby nie szukać po całym domu kluczy z mieszkania, piwnicy, garażu, skrzynki na listy itp....) I tu mała, słodka, przylepa, Nasz Szczerbatek pyta: "A które klucze są wujka?".
No i masz, nie tak łatwo spławić ciekawe dziecko prostą odpowiedziom. Więc tłumaczę spokojnie:
"Wujek nie mieszka jeszcze z ciocią, wpierw musi przyjść do cioci i poprosić ją żeby zechciała z nim mieszkać ("i da jej pierścionek" - wtrąciła się słodko mamusia :-/) ciocia się zgodzi i kupi sobie śliczną białą suknię" ("taką jak mają księżniczki" - mamusia - wymyśliła i wyjaśniła dziecku, że panny młode to takie księżniczki - a wy skąd myślałyście, że mamy zakodowane bajki o rycerzu na białym koniu itp. romantyczne bzdury - mamusie). Wracając do opowieści tłumaczę jej, że "będę księżniczką i wraz wujkiem pójdziemy do kościółka gdzie przed Bogiem przyrzekniemy, że będziemy zawsze razem. I w tedy będziemy już wspólnie mieszkać". "I my pójdziemy tam i będziemy cioci sypać ryż na szczęście" - wtrąciła mamusia. Mała jest na etapie ślubów bo niedawno znajomi Amber się pobierali, to pewnie tłumaczy ciekawość Szczerbatka: "I będziemy rzucać pieniążki żeby ciocia była bogata?" "Tak, będziemy rzucać pieniążki i ryż tak jak kiedyś ciocia rzucała mamusi". Dziecko przyjęło do wiadomości pożegnało się serdecznie i na odchodne rzuciła: "To ja zacznę zbierać pieniążki"..... :-)
Dzieci potrafią zaskoczyć.

0 komentarze:

Prześlij komentarz