
Jak na osobę pozbawioną romantyzmu miałam całkiem romantyczny sen ;-)
Śniło mi się, że wraz z moim Rycerzem idziemy spacerkiem, trzymając się za ręce, po Paryżu. Jak na stolicę Francji miasto wyglądało trochę nietypowo. Uliczki chwilami wąskie jak we włoskim miasteczku, średniowieczna twierdza i wybrzeże klifowe.... Jednak był to sen tak wiec i Paryż może być na wybrzeżu ;-) A że był to Paryż świadczy o tym fakt, iż szliśmy w kierunku Wieży Eiffla - więc gdzie indziej mogło by to być ;-)
Taki mily romantyczny sen tuż przed świętami....

0 komentarze:
Prześlij komentarz