Po tem następuje seria pytań: A na kiedy planujecie?, Gdzie?, Jakiś termin?, Jaką pulę pieniedzy chcecie przeznaczyć?, A co z mieszkaniem, może trzeba by wyremontować?, A ja bym to widział tak!, Moglibyście urządzić sobie w ten sposób...!, Jak podział funduszy, rozmawialiście o tym?, Macie ustalony termin?, A lokal?, Oj to trzeba już szukać bo może być trudno.... Aaaaaa...!!!
RATUNKU - aż chciałabym uciec od nadmiaru troskliwości, chęci pomocy, planowania, wypytywania itp...

Aż pomyślałam, że może ze mną jest coś nie tak. Skąd ta nagła panika?
Na szczęście moja przyszła kuzynka stwierdziła, że na początku czuła się podobnie i gdyby nie jej mężczyzna.... Tak gdyby nie mój Rycerz, zadzwoni, uspokoi, przytuli... Co byśmy zrobiły bez ich spokoju - nie było by bajki Disneya kończącej się ślubem tylko Uciekająca Panna Młoda....

0 komentarze:
Prześlij komentarz